Moi drodzy dziś fragmentu nie będzie... Bynajmniej nie
dlatego, że się obijałam przez ostatnie wieczory. Weekend wypełniłam sobie
kleceniem tekstu do grupowego projektu tematycznego i tak mi zeszło.
Opowiadanko będzie miało swoją premierę w przygotowywanym przez kilka osób
zbiorku. Nie, ma to być żaden papierowy produkt, zwykły plik pdf, za to wszystkie
teksty, które udostępniamy, są autorskie. Po premierze opowiadanie trafi
oczywiście tutaj, ale to będzie w czerwcu ;)
Dziś, zajmiemy się podsumowaniem ankiety dotyczącej
bohaterów Dzieci Żywiołów. Głosowało 36 osób a oddane głosy rozłożyły się
następująco:
Eva i Larkus – 9 głosów
Airo i Ergor – 4 głosów
Alena i Corlah – 4 głosów
Ino i Raza – 19 głosów
Jak to wygląda z mojego punku widzenia? Ano okazuje się, że
nie tylko ja bywam przewidywalna ;). Reakcje i preferencje czytających także w
znacznym stopniu da się przewidzieć. Wyniki bynajmniej mnie nie zaskoczyły.
Ostatnia para jest zdecydowanie najbarwniejsza, w dodatku przy nich
zdecydowałam się troszeczkę podkręcić temperaturę i pojawiła odrobina tego,
czego czytelnik łaknie, jak dżdżownica dżdżu, czyli odrobina seksu.
Pozostali... Wysoka pozycja Evy i Larkusa jest zrozumiała,
gdyż są kluczowymi postaciami, spinającymi całość. Nie sądziłam natomiast, że Airo
z Ergorem i Alena z Corlahem skończą z tym samym wynikiem. Oczekiwałam raczej,
że Alena i Corlah nie znajdą swoich sympatyków. Oczywiście, jeśli dają się
lubić mimo, że z obojga zrobiłam ciamajdy, to oczywiście się cieszę. Nie
ukrywam, że i ja mam swoich faworytów i głos oddałam, ale nie na Alenę i
Corlaha, więc na te swoje 4 głosy załapali się bez mojego wsparcia ;)
Dziękuję wszystkim osobom, które znalazły czas żeby Dzieci
Żywiołów przeczytać i zagłosowały w ankiecie. Tym bardziej dziękuję, że nie jest to
opowiadanie, lecz powieść i w związku z tym ma swoją objętość. W domu, na dysku
mam w tej chwili 350 stron maszynopisu. Jeszcze kilka pewnie przybędzie,
ponieważ ostatni podrozdział i epilog wciąż czekają na spisanie, a to oznacza,
że ostatecznie wyjdzie raczej więcej, niż mniej, niż te bieżące 350.
I na koniec wierszyk :). Miałam niezły ubaw, gdy zdarzyło mi się, że w tym akurat wierszyku ktoś doczytał się treści erotycznych :D. Czego to ludzie nie wymyślą ;)
Ukoronowanie
i wspinam się z upartą, na
dumne szczyty, wiarą,
a po drodze kamień, przepaści
chmurna otchłań,
a kieł potęgi szarej, kaleczy
dłoń zuchwałą.
Krwi krople znaczą drogę
niczym paciorki koralu,
Łzy, jak srebrne szkła
okruszki lśnią na granicie.
Idę, a za mną pozostają
chłodne ciała żalów,
Idę, by w górze, śmierć
srebrnym pocałunkiem,
ukoronowała życie.
Do poczytania następnym razem, zapewne już fragmentu konkretnego tekstu :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarze :). Na pytania dotyczące bohaterów i fabuły zawsze odpowiadam.