"Słony wiatr" dostał recenzję :). Poczytać można tutaj KLIK. Ślicznie dziękuję za nią pani Ani M.
Edit 25.08: dzisiaj wpadła kolejna recenzja, za którą serdecznie dziękuję pani Krystynie M. Recenzja dostępna tutaj KLIK.
Edit 25.08: dzisiaj wpadła kolejna recenzja, za którą serdecznie dziękuję pani Krystynie M. Recenzja dostępna tutaj KLIK.
Jeśli i Ty prowadzisz bloga z recenzjami napisz do mnie na adres podany w zakładce "Kontakt". Udostępnię ebooka do recenzji. W wiadomości proszę podać adres bloga, na którym docelowo miałaby znaleźć się recenzja. Nie autoryzuję Waszych opinii, niczego Wam nie sugeruję, w żaden sposób nie naciskam. Ocenicie jak Wam podyktuje serce. Osoby, które się zdecydują proszę jedynie o poinformowanie mnie, gdy recenzja będzie już gotowa i zawiśnie u nich na blogu. Posiadane konto na lubimyczytać.pl i możliwość umieszczenia opinii także tam, będzie dodatkowym argumentem dla mnie, by wysłać ebooka właśnie do Ciebie. Zachęcam do kontaktu :).
To tyle ze spraw bieżących, a teraz pora na kawałek "15 godzin...".
***
W
porównaniu z liczbą mężczyzn kobiet było rozpaczliwie mało a to oznaczało mocne
zawężenie puli genów. Żeby odbudować i poszerzyć tę pulę kobiety nie powinny
pozostawać z jednym partnerem, a najbardziej wyczekiwanym potomstwem były w tej
chwili córki.
Nie wypytywał jej, czekając aż sama zechce wyjaśnić to miała
na myśli, mówiąc że nie Odd nie wie wszystkiego. Szczęki zaciskały mu się
nerwowo, bo cokolwiek to miało być musiało oznaczać jedno – jego misja wciąż
trwała.
Kiiri obserwowała go kątem oka. Zwlekała do ostatniej
chwili, ale nie powodowała nią niedbałość czy niefrasobliwość. Ten projekt czy
raczej eksperyment był najtajniejszym przedsięwzięciem, a jeśli dotychczasowe
wyniki się potwierdzą będzie miał przełomowe znaczenie dla całej populacji.
Widziała, że Odd jest zirytowany, ale tym nie przejmowała
się w najmniejszym stopniu. Bardziej niepokoiła ją możliwość, że główny
koordynator nie zaakceptuje tego czego udało im się dokonać i użyje swoich
wpływów by zablokować kontynuację projektu, pomimo wyraźnie obiecujących
wyników. Miała świadomość, że część społeczeństwa nie od razu zaakceptuje to co
ma im do przekazania. Tu potrzeba było otwartych umysłów, odwagi i determinacji
i oderwania się od tradycji, do których yenni byli przywiązani.
Podróż po pustych już ciągach komunikacyjnych nie trwała
długo. Ich pojazd był jedynym przemieszczającym się w tej chwili w kierunku
opróżnionych ładowni. Odd zarejestrował, że zjechali kilka poziomów niżej i
teraz musieli być przy ładowniach położonych najniżej. Co takiego mogło się tu
znajdować? Te pomieszczenia powinny przecież stać puste od lat.
Kiiri lekko zacisnęła palce na jego ręce. Wyczuwał że
pragnie jego aprobaty dla swoich działań, ale w tej kwestii będzie mógł dać jej
jakiekolwiek sygnały dopiero jak zapozna się z problemem.
