WSZYSTKIE TEKSTY na blogu są mojego autorstwa, bez mojej zgody nie wolno ich kopiować, ani wykorzystywać, czy to w całości, czy fragmentów.

Projekty grafik to również moje prace i także stanowią moją własność.

Katarzyna Batko-Łupina - autorka bloga

Opowiadania są skatalogowane w zakładce "Spis treści", kolejne części poszczególnych tytułów są tam podlinkowane, by łatwo było je znaleźć.

Proszę nie traktować bloga jak słupa ogłoszeniowego. Spam pod postami bezwzględnie USUWAM!!!

23.04.2014

Imprezka



Stoję dzisiaj przy przejściu dla pieszych, czekając cierpliwie na zielone. Obok kilka osób, między nimi
starszy pan z dwojgiem maluchów w wieku przedszkolnym. Nocą spadło u nas z półtora centymetra śniegu. No dobra, może dwa centymetry. Dzieciaki się cieszą, coś tam szczebioczą o sankach i bałwanach. Zima tego roku śniegiem nie szasta, grzech byłoby nie skorzystać.

Dziadek instruuje dzieciarnię:
– Tylko zanim wejdziecie do domu, proszę mi buty porządnie ze śniegu i błota otrzepać.

Dzieciaki zachichotały podstępnie między sobą nim padła odpowiedź:
– W domu, urządzimy ci imprezkę...

Powiało grozą, dziadek zaniemówił, a ja zakrztusiłam się od śmiechu. Panie stojące obok, również...





Ponieważ na dziś się nie wyrobiłam z kolejnym fragmentem (nie wiem nawet czy się na jutro wyrobię :/), to dzisiaj taka tam sobie miniaturka. Z życia wzięte, scenka wprawdzie nie wiosenna lecz zimowa, ale mam nadzieję, że uśmiech i tak wywoła... 100 słówek czyli drabble ;).

I jeszcze sobie pomarudzę, a co... Wczoraj skorzystałam z grzeczności innej bloggerki, również piszącej i zarzuciłam link do siebie... Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania... To dlaczego marudzę? Bo efekt w żadnym razie nie przełożył się na Wasze opinie... Milczycie jak zaklęci, a ja się z tym dziwnie czuję, bo w końcu nie wiem, czy to co piszę jest tak potwornie beznadziejne, że słów brak? Czy może tak fantastyczne, że... słów brak? Nie wiem, w sumie chyba się już zaczynam powoli przyzwyczajać do tego milczenia na blogu. Tak czy inaczej są osoby, które tu wracają i takie, które zabierają głos, więc nie ma obaw, będę dalej tu publikować swoje fantasmagorie :)

10 komentarzy:

  1. Hihihi, biedny dzadzio!!

    Też nie rozumiem o co chodzi z tą ciszą. Widzę codziennie jak całkiem niemało osób wertuje u mnie rozdział za rozdziałem i milczy.

    Hej!
    Gdybyśmy pisały dla pisania, nie publikowałybyśmy niczego, tylko chowały do szuflady! Efekt taki sam... Przecież jesteśmy w sieci, żeby usłyszeć opinie, dowiedzieć się co mamy poprawić, a co robimy dobrze. A Wy, drodzy czytelnicy, właśnie od tego jesteście! Żeby oceniać, krytykować i chwalić, czyli KOMENTOWAĆ!! Na tym blog polega.

    Wyżyłam się, co mam nadzieję nie zostanie bez echa...
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Moniko, ale ja tam nie spodziewam się jakiegoś nagłego wysypu. Za to ponarzekać na własnym blogu moje prawo ;). Cieszy mnie mimo wszystko, że są osoby, które czytają i takie które wracają :). A że pisać sobie lubię to i publikować będę :)

      Usuń
  2. Dziadek taki biedny XD
    hej hej, ja też tu jestem! :) Nieraz milcząca, bo ja jak się zabieram za komentarz, to chcę to zrobić porządnie, a nie zawsze niestety mam czas, bo teraz to głównie z nosem w książkach siedzę albo po lekarzach latam D: No, tak czy inaczej, to melduję się, że jestem i czytam, ale odezwę się z porządnymi komentarzami dopiero za parę dni, jak się ze swoją robotą uporam :) Ludzie już tak mają, że milczą niestety, ja na wielu blogach tak robię, że czytam a słowem się nie odezwę, bo naprawdę czasu by mi nie starczyło, jakbym miała komentować wszystkie blogi, które czytam D: W każdym razie u Ciebie staram się jakoś względnie na bieżąco być i komentować :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie między innymi, dla takich osób jak Ty ,chociaż sobie marudzę, to nie mam bynajmniej zamiaru zrezygnować ze swoich zapisków ;).

      Usuń
  3. No i chwała Ci za to, że nie zamierzasz pakować walizek. Już ja bym pikietę przed Twoim domem urządziła! Chcemy Kajjkę!!! Chcemy Kajjkę!!! ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, to mam szczęście, bo na parterze mieszkam :P

      Usuń
  4. Witam.
    Ja wpadłam tutaj z bloga Pani Agnieszki i zawitam na dłużej. Postanowiłam dać z siebie więcej i pisząc z telefonu używam polskich znaków, co jest trudne, ponieważ zrezygnowałam ze słownika T9. :D A co tam, pomarudziłam! :D Jestem raczej entuzjastką dłuższych cyklów i właśnie ze względu na nie tutaj jestem. Podoba mi się Pani wyobraźnia, warsztat nie razi mnie w oczy, a i kontakt z czytelnikami zachęca. ;) U mnie 10/10.
    Będę odzywać się częściej, obiecuję.
    Życzę dobrej nocy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, ogromnie się cieszę, że spodobało Ci się na tyle by zostać na dłużej. Mam prośbę, nie nazywaj mnie "panią". Wiem, podaję autentyczne nazwisko, jestem stara i mam dorosłe dzieci, ale... jesteśmy w blogosferze ;).
      Pozdrawiam i zapraszam :)

      Usuń
  5. Muszę powiedzieć, że ja też ostatnio zaniedbałam komentarze, bo komputer mi się zepsuł, ale to nie znaczy, że mnie tu nie ma. Jestem nawet dwa razy dziennie... Cociaż w sumie - jaki sens ma codzienne pisanie "jesteś genialna" - i tak wszyscy to wiedzą;). Po wstawieni happy and'u z Dellanem naprawdę nie mam na co narzekać;).
    Pozdrawiam wszystkich, którzy tu teraz są albo będą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, obiecuję więcej happy endów, nie tylko z Dellanem, w końcu co by to za romansidła były bez happy endów :D

      Usuń

Dziękuję za komentarze :). Na pytania dotyczące bohaterów i fabuły zawsze odpowiadam.