Taki przerywnik... odpowiedni do nastroju, który mnie dopadł i trzyma...
Zagubionych chwil radosnych.
Próżno dziś do serca stukasz,
Nie odnajdziesz tam już wiosny.
Wiem, że pragniesz, że się
boisz,
Lecz życzliwy wygasł ogień.
Nie potrafię Cię ukoić,
Nie chcę śnić już snów przy
Tobie.
Nie da się wydobyć ciepła
Z kryształowej tafli lodu,
Pod nią tylko pustka piekła,
Nie ma czym rozproszyć
chłodu.
Żal troskliwy i rozterkę.
Nie rozpędzę chmur na niebie,
Sercu Twemu słota, zimna poniewierka...
Pewnie jutro będzie lepiej :) Na poważny wpis, tzn. taki z konkretnym, choć nie koniecznie poważnym tekstem, zapraszam w poniedziałek :). W samo południe...
PS.(14.09.2014)
Kochane Dziewczyny, martwicie się tak bardzo, że postanowiłam się odrobinę wytłumaczyć...
Wierszyk to efekt jakiejś frustracji sprzed piętnastu lat z okładem, a może i jeszcze starszej. Nie dodaję dat do publikacji, bo daty uważam są tylko dla mnie. Stąd wrażenie, że to świeżak. Jednak od lat nie napisałam żadnego wiersza, jakoś tak wyparowała poezja ze mnie, może jeszcze kiedyś wróci, ale póki co utknęłam w zabawach prozą.
Podsumowując, choć Wasza życzliwość mile łechce, to naprawdę nie ma się czym przejmować. Dzisiaj jest niedziela i jest pięknie, a wczoraj miałam jakiś ponury dzień, nawet nie zły, bo bywały gorsze ;). Każdemu się zdarza, ale ja, na moje szczęście, nie jestem depresjonikiem. Czasem tylko dopadnie mnie kiepski nastrój i to wszystko :).
Wszystkim życzę pięknego dnia, a chętnych i ciekawych zapraszam jutro w południe na kawałek...
czegoś ;).
PS.(14.09.2014)
Kochane Dziewczyny, martwicie się tak bardzo, że postanowiłam się odrobinę wytłumaczyć...
Wierszyk to efekt jakiejś frustracji sprzed piętnastu lat z okładem, a może i jeszcze starszej. Nie dodaję dat do publikacji, bo daty uważam są tylko dla mnie. Stąd wrażenie, że to świeżak. Jednak od lat nie napisałam żadnego wiersza, jakoś tak wyparowała poezja ze mnie, może jeszcze kiedyś wróci, ale póki co utknęłam w zabawach prozą.
Podsumowując, choć Wasza życzliwość mile łechce, to naprawdę nie ma się czym przejmować. Dzisiaj jest niedziela i jest pięknie, a wczoraj miałam jakiś ponury dzień, nawet nie zły, bo bywały gorsze ;). Każdemu się zdarza, ale ja, na moje szczęście, nie jestem depresjonikiem. Czasem tylko dopadnie mnie kiepski nastrój i to wszystko :).
Wszystkim życzę pięknego dnia, a chętnych i ciekawych zapraszam jutro w południe na kawałek...
czegoś ;).


To boli, odgradzasz się, ale mimo wszystko dalej czujesz.
OdpowiedzUsuńStary wiersz, Ado :)
UsuńAle wpasował mi się w nastrojową sinusoidę :)
Kasiu, to jest tak intensywne, że tylko Ciebie mi żal :( Przykro mi, że Ci przykro. I trzymam kciuki, żeby Ci się weselej zrobiło... Dowcipów nie potrafię opowiadać, ale kciuki trzymać mogę :)
OdpowiedzUsuńTaka mała dygresja. Ciekawa jestem czy ktoś pocieszny zaznaczy w reakcjach "zabawne" :)
Dziewczyny, serdecznie Wam dziękuję, ale spokojnie, to tylko standardowa babska huśtawka, dziś jest jutro nie będzie. Wierszyk jest stary, ale tak mi na dziś przypasował, dlatego tu jest :). A co do dygresji Moniko, obie wiemy, jakie indywidua się kręcą po sieci, więc gdyby nawet to wcale bym się nie zdziwiła :)
UsuńChyba już prawdziwa jesień skoro taka depresja Cie dopadla Mam nadzieje że nie przełozy sie na bohaterów bo mi sie sami z rozpaczy rzucą w przepaść i co ja bede czytala Leniwej niedzieli życze blanka
OdpowiedzUsuńJest piękną niedziela :) Dziękuję Blanko :)
UsuńDopisałam kilka słów wyjaśnienia w poście, żebyście się tak nie przejmowały, bo naprawdę nie jest źle :)