Osrebrzoną wędruję nocą.
W górze gwiazdy, oczy
wieczności,A moje oczy wypatrują dnia,
Promieni świtu, zórz różanych,
Tych, które niosą odrobinę ciepła,
Lecz nie palą bezlitośnie.
Szukam krainy wiosennej,
Subtelnej wonną trawą i motylim tańcem,
Z delikatnym śmiechem deszczu w tle.
Tam zbuduję dom zielony,
Na skraju wiecznej tęczy.
Będę czekała tam na Ciebie,
A kiedy przyjdziesz do mnie,
Powitam Cię płatkami pocałunków,
Nektarem napoję najsłodszym.
I zawsze będziesz do mnie wracał.
Bo chcę byś mnie kochał…
Dla odmiany, ponieważ ostatnio same opowiadania były, wierszyk :)
Z czasów kiedy jeszcze pisywałam wierszyki... Teraz, jakoś tak się składa, że prawie ich nie pisuję... Ale jeszcze trochę zaszłym mam w zanadrzu.
Do przyszłego tygodnia nic nowego się nie pojawi. Mnie także tu nie będzie przez kilka dni. Ale oczywiście wszystko, co jest na blogu, jest do czytania ;). Częściowo naprawiłam indeks. Podlinkowałam dłuższe teksty i opowiadania.
DŻ zostaną zdjęte zgodnie z bijącym zegarem. Gdyby więc ktoś chciał jeszcze zaliczyć ten tekst, przez weekend jest to możliwe. Na końcu każdego fragmentu jest odnośnik przenoszący do kolejnego kawałka. Tylko w indeksie nie dawałam już odnośników do każdego z osobna. Tam są jedynie linki do początkowych fragmentów każdej z czterech części.
Wszystkim życzę pogodnego i mile spędzonego weekendu i do poczytania po niedzieli :)

Ponieważ wiersze zawsze były moją piętą achillesową, tym bardziej podziwiam, że Ty potrafisz pisać takie ładne :)
OdpowiedzUsuńUdanej podróży Ci życzę!! I dobrej zabawy ;)
Kiedy cd jakiegoś z twoich dzieł?
OdpowiedzUsuń(;
Kochani, jestem w drodze do domku. Na jutro postaram się naszykować kawałek czegoś. Nie mam pojęcia z czym się uwinę, więc co to będzie dowiemy się jutro. Moniko, dzięki piękne za "Jeźdźca" :D
OdpowiedzUsuńA ja ciągle czekam na Yave...
OdpowiedzUsuń