WSZYSTKIE TEKSTY na blogu są mojego autorstwa, bez mojej zgody nie wolno ich kopiować, ani wykorzystywać, czy to w całości, czy fragmentów.

Projekty grafik to również moje prace i także stanowią moją własność.

Katarzyna Batko-Łupina - autorka bloga

Opowiadania są skatalogowane w zakładce "Spis treści", kolejne części poszczególnych tytułów są tam podlinkowane, by łatwo było je znaleźć.

Proszę nie traktować bloga jak słupa ogłoszeniowego. Spam pod postami bezwzględnie USUWAM!!!

07.10.2014

Już był w ogródku...

     Wiem, że Ci, którzy do mnie zaglądają czekają na obiecany finisz Yave, więc dwa słowa, dla tych oczekujących...
     Będzie, obiecuję.
   
     Robię właśnie tę końcówkę, ale jak to w życiu bywa, rządzi się ona swoimi własnymi prawami. I jak to opowieści bywa, autor sobie, a bohaterowie i tak robią co chcą. I tak (zgodnie tytułem dzisiejszego wpisu) "już był w ogródku, już witał się z gąską" i tak mnie się zdawało: fine, the end, koniec, amen itp. A tu masz... No po prostu nie mogłam się powstrzymać i wczoraj wieczór siedziałam przy klawiaturze chichocząc się jakby mi nie tylko piątej, ale jeszcze kilku klepek brakło.

     Zrobiłam, co zrobiłam, czy raczej napisałam i jestem zadowolona, ale w konsekwencji muszę jeszcze dostrugać coś a'la epilog, choć właściwego epilogu raczej tu nie przewiduję. Nie mniej pewne sprawy trzeba będzie załatwić do końca ;).

     Wydawało by się, że można sobie wszystko zaplanować i potem wystarczy punkt po punkcie realizować wcześniejszy plan. Mnie, szczerze mówiąc, rzadko kiedy się tak udaje. Popatrzycie tylko na tę nieszczęsną Yave... Miałam tę historię zakończyć zupełnie inaczej, ale w trakcie wyszło, jak wyszło. Ostatecznie powściągnęłam trochę swoich morderczych zapędów i wszyscy pacjenci żyją. Tak, tyle mogę zdradzić. Ale nie mogłam sobie odmówić maluśkiej zadymy, dlatego końcówka będzie w takim właśnie stylu:


     Po prostu nie mogłam się powstrzymać :D. A teraz już biorę się do roboty, byście nie musieli czekać zbyt długo :).

4 komentarze:

  1. Kajjka, coś Ty wymyśliła? Co Twoja szalona wyobraźnia zrobiła Melcie? :D
    Cokolwiek to będzie wiem, że warto poczekać! I masz rację. Lepiej rzadziej publikować teksty, z których będziesz zadowolona, niż częściej takie pisane "na szybko". Bo wątki uciekają, później nie daje się rady połapać wszystkich i wychodzą cuda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę nic groźnego, takie tam tylko ;) I mam nadzieję, że faktycznie okaże się, że warto było czekać :).

      Usuń
  2. Jako autorka jesteś przewidywalnie nieprzewidywalna Ciągle mnie zaskakujesz co jest zaletą poniewaz nie mozna sie znudzić czytając Twoje teksty Czytają słowa .. takie tam .... ąż drże z niecierpliwości aby poznać ich faktyczne znaczenie a wyobraźnie mam bujną jest tego dużo zamiast końcówki następny rozdzial i epilog ? czy napewno - oj mam duze wątpliwości . Dzieki miłego dnia blanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam się sobie zdaję przewidywalna do znudzenia, nie mniej jeśli czymś czasem udaje mi się Was jako czytelników zaskoczyć to cieszę się :) Tak czy inaczej dużo już tu nie przewiduję, to będzie jedynie zakończenie i tylko jedna scenka mi tam tak sama z siebie wskoczyła ;)

      Usuń

Dziękuję za komentarze :). Na pytania dotyczące bohaterów i fabuły zawsze odpowiadam.