Taka pustka lodowa,
Szczerzą zęby chochliki po
kątach
I zziębnięta Samotność
Do okien zagląda.
Za oknem sypie śnieg,
Zimowy rzeczy bieg.
Mrozem ścięte życie
W sercu wilków wycie,
Pies w kłębek zwinięty
Śni o łące, za zającem.
I tylko sny piękne ciepłem


może w połowie zrobić przerwę by nie sprawiał wrażeknia takiego "lejącego"? bardzo podoba mi się kilka metafor
OdpowiedzUsuńDzięki :) Wierszydła które tu wrzucam są stare, z sentymentu nie wprowadzam w nich zmian ;)
Usuńbardzo fajny wiersz, z kategorii tych które lubię :)
OdpowiedzUsuńładny wiersz :) miło się go czytało :)
OdpowiedzUsuńwierszyk bardzo ładny chętnie poczytam więcej. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJak to czytam, to kojarzy mi się z takimi moim gimnazjum gdzie rymowałam sobie bez celu. :) Oczywiście, bez obrazy. ;)
OdpowiedzUsuńObrazy? Jakiej obrazy? Ja jestem starej daty, nie chodziłam do gimnazjum, ale też lubiłam sobie rymować w tamtym czasie ;)
Usuńśliczny wiersz ,bardzo mi się podobał, lekko się mi go czytało, a to ważne. W weekend zajmę się opowiadaniami :)
OdpowiedzUsuń